Banoffee Pie to dla mnie wspomienie SPOT. Jeśli jadłam w pracy jakiś deser było to właśnie Banoffee. Śmiem twierdzić, że nadal jest w karcie i bardzo Wam ten deser polecam!

Uważam też, że jest to deser, który można zrobić bez najmniejszego wysiłku jeśli tylko się chce. Możecie skruszyć ciastka i wymieszać z masłem, możecie użyć gotowej masy karmelowej i tylko ubić śmietanę. Wszystko w waszych rękach.

Zacznę od tego, że Banoffee już nie jem. Mam alergię na banany, laktozę, gluten i mnóstwo innych rzeczy, ale zawszę mogę je zrobić dla moich chłopaków.

Banoffee Pie

250g mąki

125g masła, pokrojonego w kostkę i lekko zmiękczonego

1 jajko

1 łyżeczka drobnego cukru

1/4 łyżeczki drobnoziarnistej soli

40ml zimnej wody

Usypać wzgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i wbić jajko. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę. Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlać wodę, delikatnie połączyć palcami z resztą ciasta. Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiać ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie. Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki. Ciasto należy cienko rozwałkować i wyłożyć nimi foremkę. W tym wypadku wychodzi 6 tartaletek lub jedna duża 23cm. Nakłuć ją widelcem i piec w piekarniku nagrzanym do 190 stopni.  Wystudzić.

ps. Wersja numer 2 – bez pieczenie – to ciastka Digestive (lub inne) 250g, 100g roztopionego masła. Ciastka pokruszyć, wymieszać je z roztopionym masłem. Wyłożyć blachę wraz z bokami gotową masą. Schłodzić w lodówce.

Karmel

2 szklanki cukru

1 szklanka śmietany kremówki

Na suchej patelni podgrzać cukier, aż do roztopienia. Brzmi banalnie, ale takie nie jest. Poruszaj patelnią, żeby równo się topił i zdecydowanie nie mieszaj niczym. Chwila nieuwagi i może się spalić. Gdy już cukier się roztopi wlej śmietanę i zacznij mieszać. Podgrzewaj, aż do połączenia się obu składników. Wylej na upieczony i schłodzony spód.

ps. wersja numer 2 – użyj gotowej masy kajmakowej – 400g.

Na karmel wyłóż pokrojone w plasterki banany. Ilość zależy od Ciebie. Myślę, 3-4 sztuki są ok. Ja miałam akurat małe banany i zdecydowanie było ich zbyt mało.

Bita śmietana

300g dobrze schłodzonej śmietany kremówki

pół szklanki cukru pudru

Dobrze schłodzoną śmietanę ubić, dodać stopniowo cukier puder. Dla mnie pół szklanki cukru było wystarczające. Jeśli to dla Ciebie za mało, dodaj więcej. Śmietanę wyłóż na gotowe ciasto, posyp tartą czekoladą i dobrze schłodź w lodówce. Najlepiej zostaw na noc i delektuj się o poranku.