Dziś jest idealny dzień na odrabianie zaległości. Na wszelkie zaległe wpisy, przepisy i zdjęcia. Odpisywanie na zaległe maile i załatwianie spraw niezałatwionych. Rozpoczynam od rzeczy miłych – od wpisu 🙂

img9164g

Chyba powinnam zacząć od podziękowania dla sobotniej grupy warsztatów ze świątecznych ciast. To była prawdziwa przyjemność. Dziękuję!

Przepis na dziś to krewetki w musie marchewkowo – imbirowym. Powstałe trochę z przypadku. Z marchewki i imbiru miała powstać tak naprawdę zupa, ale wyszła dość gęsta więc została jako mus.

Krewetki w musie marchewkowo – imbirowym

porcja na 2 osoby

około 10 krewetek tygrysich

2 łyżki masła

2 średniej wielkości marchewki

kawałek imbiru – wielkości kciuka

średniej wielkości biała cebula

200ml mleczka kokosowego

1/2 łyżeczki kurkumy

sól kwiatowa (ja mam z duki – ale możecie użyć zwykłej soli morskiej)

świeża kolendra

img9185

Krewetki podsmaż na łyżce masła. Marchewkę umyj, obierz i posiekaj. Gotuj przez kilka minut w niewielkiej ilości wody. Kawałek surowej marchewki możesz zostawić do ozdoby. Trzymaj ją wówczas w zimnej wodzie dzięki czemu zachowa ładny kolor i będzie chrupka.

Na patelni, na łyżce masła podsmaż cebulę, imbir i kurkumę. Dodaj podsmażoną mieszankę do marchewki. Dodaj mleczko kokosowe i gotuj przez kilka minut. Całość zmiksuj. Ciepły mus wyłóż na talerz, ułóż na nim krewetki w formie rozetki. Całość posyp posiekaną kolendrą i solą morską. Podawaj z cienko pokrojonymi grzankami.

img9188w