Na zakończenie światowego dnia czekolady – fondant. Tak wiem, że jest już późno, ale ten deser robi się naprawdę szybko więc jeszcze dacie radę 🙂

img0277fq

Przyznaję, że to jeden z trudniejszych deserów, ale jeśli Wam się uda – bądźcie z siebie dumni. U mnie dziś nie wyszedł taki jak miał być. Pierwszy był zbyt „lejący”, drugi zbyt suchy. Na szczęście – niezależnie od konsystencji został zjedzony.

Używam przepisu Agnieszki i Marcina Kręglickich (i w całości za nimi cytuję przepis). Nie szukam innego, bo tak naprawdę mam świadomość, że jest to kwestia wyczucia, składników i temperatury.

Fondant czekoladowy

250 g czekolady gorzkiej
200 g masła
5 jaj
120 g cukru
50 g mąki
5 g proszku do pieczenia
img0271kr

Na parze rozpuścić masło z czekoladą. Jaja ubić dokładnie z cukrem. Wymieszać jaja z czekoladą i przesianą mąką z proszkiem do pieczenia. Indywidualne foremki żaroodporne dobrze natłuścić. Na dnie położyć kółko natłuszczonego pergaminu, boki wyłożyć szerokimi paskami pergaminu wystającymi ponad wysokość foremki. Piec 10-12 minut w temperaturze 165 stopni C -175 stopni C. Najpierw wyjąć pergamin z boków, obrócić do góry dnem i wysunąć ciasteczko z foremki, zdjąć pergamin przyklejony do spodu. Po rozkrojeniu ciasteczko powinno być płynne w środku, należy zrobić próbę temperatury i czasu we własnym piekarniku.