Uzależniona. Od ostrego jedzenia, od tajskiego curry. Tak mogłabym między innymi opisać siebie. A jako, że ostatnio kupiłam dynię tak dużą, że moje dziecko szło obok, a dynia jechała wózkiem 😉 więc i w dzisiejszym curry nie mogło zabraknąć dyni.

img55711

Przepis to modyfikacja przepisu Satnama i Jagody i własna intuicja.

Dyniowe curry

2 ząbki czosnku

pół papryczki chilli

trawa cytrynowa

kawałek świeżego imbiru

łyżeczka kurkumy

2 łyżki oleju

250g dyni, obranej i pokrojonej w kostkę

6 polędwiczek z kurczaka (lub 1 podwójny filet)

puszka mleka kokosowego

sok z jednej limonki

2-3 listki lemonki kafir

2 łyżki sosu sojowego

tajskie curry z dyniaNa oleju podsmaż posiekany drobno czosnek, pokrojoną drobno papryczkę chilli, trawę cytrynową, drobno pokrojony imbir. Mięso pokrój w kostkę i dodaj do podsmażonych składników, dodać kurkumę i smażyć. Dodaj pokrojoną w kostkę dynię i podsmaż jeszcze przez chwilę. Dodaj mleczko kokosowe, sok z limonki, listki lemonki i sos sojowy. Gotuj przez kilka minut, aż mięso i dynia będą miękkie. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Podawaj z ryżem jaśminowym.

* oczywiście możecie dodawać różne warzywa, tylko pamiętajcie o dodawaniu ich w kolejności. W pierwszej – wszystkie te, które potrzebują dłuższego gotowania czy smażenia, na końcu te szybko rozgotowujące się.

** kupuję mrożoną mieszankę do zupy tom yum, ale można również kupić suszoną trawę cytrynową i lemonkę.