Mam czasem wrażenie, że żyję w innej strefie czasowej na planecie „Mama”. To dzieci regulują mój rytm dnia. Każdego dnia mam wiele planów – takich tylko dla siebie, które w ciągu doby ulegają licznym zmianom. A to zabawa, a to guz na czole, a to wylany koktajl na dywan itd. I wszystko się zmienia. Nadchodzi wieczór, gdy odliczamy już czas do pójścia spać i… najczęściej usypiam razem z nimi. Budzę się w nocy i nie wiem, czy spać dalej czy wstać…

dziś wstałam…

00

Ostatnie wpisy dotyczyły Restaurant Day. Słowem podsumowania chciałam Wam pokazać kilka zdjęć by Małgorzata Opala. Poza tym, że ją uwielbiam jest moim fotograficznym GURU! Jeśli jesteście czytelnikami Food&Friends to zdjęcia jej autorstwa możecie tam znaleźć.

01

Chciałabym też zdementować, że…

Autorką bloga jestem wciąż ja, a nie Ola Gerlach 🙂 (a taka wiadomość pojawiła się w Gazecie Wyborczej)

Garnek i patelnia – wbrew temu, co „mówi” lokalna WTK – nie były moimi wymarzonymi atrybutami z dzieciństwa. Tak naprawdę chciałam zostać nauczycielką. I zostałam 🙂 choć nigdy później w szkole nie pracowałam.

Organizatorką tej imprezy była Ola. Niezależnie od pomocy wielu znajomych to właśnie ona sprawiła, że mieliśmy możliwość uczestniczenia w tym i bycia w tym dniu w tym miejscu, za co jej bardzo dziękuję 🙂

02

Jeśli chcielibyście zobaczyć więcej zdjęć zapraszam Was tutaj.

Jeśli spodobał Wam się ten pomysł – sami możecie zostać właścicielami jednodniowej restauracji. Już 19 sierpnia kolejny Restaurant Day!!!

ps. Biorąc pod uwagę porę nie proponuję Wam już nic słodkiego, ale do południa postaram się zamieścić przepis na jedno z ciast serwowanych w ubiegłą sobotę.